Kolekcja Adidas by Stella McCartney

Naj­now­sza kolek­cja bie­go­wa jesień/zima 2014 Adi­das by Stel­la McCart­ney zain­spi­ro­wa­na natu­rą. Wyso­kiej kla­sy tka­niny z inte­re­su­ją­cym dese­niem. Dobrze dopa­so­wana odzież, lek­ko kom­pre­syjna, leży niczym dru­ga skó­ra.  Czy “nosi się” tak dobrze jak wyglą­da? Wyjąt­kowa kolek­cja dla kobiet z cha­rak­te­rem.

Kie­dy po raz pierw­szy nowa kolek­cja Adi­das by Stel­la McCart­ney tra­fi­ła w moje ręce pomy­śla­łam sobie — wow… Jest inna, pozy­tyw­nie odci­na się na tle resz­ty odzie­ży bie­go­wej. Dra­pież­na, zde­cy­do­wa­nie robi wra­że­nie na oglą­da­ją­cym.
Nie­tu­zin­ko­wy krój, zwra­ca­ją­cy uwa­gę deseń oraz tka­ni­ny jako­ścio­wo z gór­nej pół­ki – po pro­su wszyst­ko dopra­co­wa­ne w naj­mniej­szych szcze­gó­łach. Jest lepiej niż dobrze, pomy­śla­łam. Ale jak wypad­nie pod­czas bie­gu? Czy Stel­la McCart­ney pro­jek­tu­jąc kolek­cję pomy­śla­ła o tym? Czy odzież jest wygod­na i war­ta swo­jej ceny? Odpo­wiedź na to pyta­nie była dla mnie naj­istot­niej­sza, wszak są to ubra­nia bie­go­we, w któ­rych kom­fort i wygo­da są abso­lu­tem i dla mnie liczą się nade wszyst­ko… Choć trze­ba oczy­wi­ście i jakoś wyglą­dać, zwłasz­cza gdy ma się te swo­je 40-ci wio­sen.

Jako pierw­sza do testu tra­fi­ła blu­za z kap­tu­rem zapi­na­na na zamek — Run Prin­ted Black / Frost (M61161) — cena 315zł
Uszy­ta z tka­ni­ny cli­ma­li­te®, dzię­ki cze­mu dobrze odpro­wa­dza pot. Pła­skie szwy zapo­bie­gną obtar­ciom. Krój talio­wa­ny i mode­lo­wa­ny w biu­ście w połą­cze­niu z bar­dzo ela­stycz­ną, wręcz kom­pre­syj­ną tka­ni­ną ład­nie pod­kre­śla syl­wet­kę. Uwa­ga – pod­kre­śla rów­nież man­ka­men­ty naszej figu­ry. Zatem nie wci­skaj­my się na siłę w roz­miar XS tyl­ko dobierz­my go z gło­wą.

Dobrze skro­jo­ny kap­tur zin­te­gro­wa­ny ze stój­ką, pozwa­la na szczel­ne okry­cie gło­wy. Cecha nie­zwy­kle przy­dat­na w cza­sie pory­wi­ste­go wia­tru. Na ple­cach, na wyso­ko­ści pasa nie­wiel­ka kie­szon­ka, nie­ste­ty bez zam­ka. Moż­na wyko­rzy­stać ją mię­dzy inny­mi na odtwa­rzacz MP3. Blu­za uszy­ta z tka­ni­ny imi­tu­ją­cej sło­je drew­na, wykoń­czo­na ela­stycz­ny­mi ścią­ga­cza­mi w kolo­rze czar­nym.
Moim zda­niem jest naj­lep­szy pro­dukt z nowej linii Adi­das by Stel­la McCart­ney. Oce­niam ją na 5+.

Leg­ginsy Run Prin­ted 3/4 Black / Frost (M61156) — cena 269zł
Podob­nie jak blu­za – uszy­te z tka­ni­ny cli­ma­li­te® w kolo­rze czar­nym z nadru­ko­wa­nym moty­wem słoi drew­na. Dłu­gość spodni koń­czą­ca się tuż pod kola­nem. Nogaw­ki wykoń­czo­ne man­kie­ta­mi .Krój spodni z licz­ny­mi prze­szy­cia­mi, ład­nie pod­kre­śla i uwy­dat­nia kształt ud. Po zewnętrz­nych stro­nach noga­wek wsta­wio­no dziur­ko­wa­ne pane­le, zwięk­sza­ją­ce cyr­ku­la­cję powie­trza . W pasie ela­stycz­ny ścią­gacz z wszy­tą gum­ką (dzię­ki takie­mu roz­wią­za­niu gum­ka nie będzie rolo­wać się ani prze­su­wać).

Zabra­kło mi naj­prost­sze­go roz­wią­za­nia, jakim jest sznu­re­czek w pasie. Drob­ny szcze­gół ale dzię­ki nie­mu nie była­bym zmu­szo­na do wci­śnię­cia się w mniej­szy roz­miar spodni, gdyż zwy­cza­jo­wo noszo­ne prze­ze mnie S- ki oka­za­ły się zbyt luź­ne w pasie i mia­ły ten­den­cję do zsu­wa­nia się. Nato­miast XS-ki, cho­ciaż w pasie i w bio­drach leża­ły ide­al­nie, były nad­mier­nie roz­cią­gnię­te w udach, przez co zro­bi­ły się prze­świ­tu­ją­ce a deseń stał się bez­kształt­ny i bla­dy.

Naj­słab­szym ele­men­tem kolek­cji są szor­ty Run Black (M60296) — cena 225zł
Spoden­ki o kla­sycz­nym kro­ju, z gum­ką w pasie i regu­la­cją w posta­ci sznu­recz­ka. Mogą być noszo­ne samo­dziel­nie (choć jesien­no-zimo­we chło­dy nie zachę­ca­ją do takich eks­pe­ry­men­tów), mogą sta­no­wić wierzch­nią war­stwę bez­po­śred­nio na leg­gin­sy.

Ich nie­wąt­pli­wym atu­tem jest tka­ni­na, z któ­rej zosta­ły uszy­te — cli­ma­pro­of® wind zapew­nia­ją­ca oddy­cha­ją­cą ochro­nę przed wia­trem. Poza tym spoden­ki nie mają w sobie nic cie­ka­we­go. Ich krój nie­ko­rzyst­nie uwy­dat­nia i powięk­sza optycz­nie pupę. Na cie­le jawią się jako czar­na pla­ma. Tym razem Stel­la McCart­ney nie zabły­snę­ła pomy­słem. Oso­bi­ście nie kupi­ła­bym tych szor­tów, a na pew­no nie za tę cenę.

Moją szcze­gól­ną uwa­gę przy­cią­gnę­ła koszul­ka Run Per­for­mance Black (M35212) — cena 245zł
Wyko­na­na jest z czar­nej, bar­dzo ela­stycz­nej tka­ni­ny imi­tu­ją­cej skó­rę lub lateks. Na stro­nie adidas.pl opi­sa­no ją koszul­kę jako „ela­stycz­na, wyglą­da­ją­ca na wil­got­ną tka­ni­na” No cóż… według mnie boska, total­nie odje­cha­na. Gdy­by nie była sygno­wa­na logo adi­das by Stel­la McCart­ney śmia­ło zało­ży­ła­bym ją na wie­czor­ną impre­zę. Podej­rze­wam, że wła­śnie o to cho­dzi­ło pro­jek­tant­ce — rano na bie­ga­nie, wie­czo­rem na bale­ty. Na ple­cach i przy dekol­cie wstaw­ki z sia­tecz­ki, doda­ją­ce koszul­ce pikan­te­rii, deko­ra­cyj­ne pła­skie prze­szy­cia i błysz­czą­ce taśmy nada­ły wyjąt­ko­wy, nie­po­wta­rzal­ny cha­rak­ter. Taką koszul­kę ze wzglę­du na walo­ry wizu­al­ne war­to posia­dać. Jed­nak nie ma rze­czy ide­al­nych. Bar­dzo ela­stycz­na tka­ni­na, z któ­rej jest uszy­ta pod­kre­śla figu­rę ale i uwy­dat­nia jej man­ka­men­ty, a pod­czas bie­ga­nia pod­cho­dzi do góry odsła­nia­jąc brzuch.

Ostat­nim ele­men­tem kolek­cji są leg­ginsy Run Per­for­mance Black (S09933) — cena 315zł
Podob­nie jak koszul­ka, spodnie wyko­na­ne są z czar­ne­go, błysz­czą­ce­go, bar­dzo ela­stycz­ne­go mate­ria­łu przy­po­mi­na­ją­ce­go skó­rę lub lateks. W pasie sze­ro­ka, deko­ra­cyj­na guma z logo adi­das by Stel­la McCart­ney. Deko­ra­cyj­ne, pła­skie szwy w połą­cze­niu z błysz­czą­cy­mi taśma­mi doda­ją cało­ści szyku.U dołu noga­wek ozdob­ne, gru­be zam­ki. Spodnie ład­nie leżą, pod­kre­śla­jąc figu­rę. Moż­na rzec – nawet wyszczu­pla­ją optycz­nie. Jed­nak i te nie są pozba­wio­ne wad. Są dość płyt­kie w sta­nie i pod­czas bie­gu, a nawet cho­du zsu­wa­ją się z pupy. Dla mnie – peł­na dys­kwa­li­fi­ka­cja! Mało ele­ganc­kie i iry­tu­ją­ce, a za tę cenę nie­do­pusz­czal­ne.

Leg­gin­sy w połą­cze­niu z koszul­ką wyglą­da­ją nie­zwy­kle sexy. Moż­na poczuć się jak dzi­ka koci­ca. Ale chy­ba nie do koń­ca o to cho­dzi w bie­ga­niu.

Reasu­mu­jąc – nie ma rze­czy ide­al­nych. Fason, tka­ni­ny, jakość wyko­na­nia — prak­tycz­nie bez zarzu­tu. Kom­fort i wygo­da na pozio­mie śred­nim. Cena nie­co wygó­ro­wa­na. Nie koniecz­nie do bie­ga­nia. Raczej dla Pań sta­wia­ją­cych na ład­ny wygląd, któ­re kie­ru­ją się zasa­dzą: co się nie dobie­ga to się dowy­glą­da. Posia­da­nie kolek­cji zde­cy­do­wa­nie doda splen­do­ru ale czy o to cho­dzi?

 

 

Foto­gra­fia — Rafał Tra­far­ski